Poradniki

Dlaczego klienci nie pamiętają, od kogo kupili i co z tym zrobić

Przez ostatnie kilka miesięcy zrobiłem kilkadziesiąt zakupów na Allegro. Elektronika, kosmetyki, artykuły domowe. Nie pamiętam nazwy ani jednego sprzedawcy. Towar dotarł, zapłaciłem – i tyle. Żadnego śladu, żadnego skojarzenia z tym, kto za tym stał.

I właśnie o tym jest ten artykuł. Bo to, co mi się przydarzyło jako kupującemu, przydarza się codziennie Twoim klientom. Kupują na Allegro – nie od Ciebie. I to nie jest przypadek ani pech. To mechanizm, który działa przeciwko każdemu sprzedawcy, który nie robi nic, żeby go przełamać.

Ten mechanizm to jeden z największych problemów sprzedawców
w e-commerce, szczególnie tych działających na marketplace’ach. I nie jest to problem wynikający ze złej oferty ani z poziomu cen. To problem braku śladu w pamięci klienta. Problem anonimowości.

Maciej Sznitowski, który od lat zajmuje się budowaniem marek, powiedział coś, co bardzo mi się spodobało: marka to ślad pamięciowy – coś, co zostaje w głowie klienta. To nie jest ani logo, ani hasło reklamowe, ani nawet nazwa firmy. To jest wszystko razem – i jeszcze kilkanaście innych rzeczy. Rozmowę z Maćkiem znajdziesz w moim podcaście Marketing behawioralny na Allegro – polecam, jeśli chcesz głębiej wejść w temat budowania marki.

Kiedy klient myśli o zakupie w danej kategorii, w jego głowie pojawia się krótka lista marek i produktów, które aktywnie rozważa. W badaniach nad zachowaniami konsumentów ten mechanizm opisywany jest jako consideration set – zbiór rozważanych alternatyw. Badania pokazują,
że taka lista liczy zazwyczaj 2–5 pozycji. Spoza niej praktycznie nikt nie kupuje. Pytanie brzmi: czy Twoja firma w ogóle trafia na tę listę?

Dla większości sprzedawców na marketplace’ach odpowiedź jest niestety negatywna. Klient pamięta platformę – Allegro, Amazon – ale nie pamięta, kto za daną ofertą stoi. Gdy następnym razem będzie szukał podobnego produktu, wpisze frazę w wyszukiwarkę i wybierze ofertę, która go zatrzyma –  niekoniecznie Twoją.

Dobra oferta to często za mało

Na Allegro większość sprzedawców konkuruje ceną. Ale przy tak dużej konkurencji, jaka jest dziś na Allegro, nawet bardzo niska cena nie gwarantuje, że zaczniesz sprzedawać więcej. Są elementy, które możesz dodać do swojego konta i swoich ofert. Budują prawdziwą przewagę – taką, której nie da się skopiować jednym kliknięciem.

Klient, który trafia na Allegro, nie widzi Twojej pracy. Nie widzi codziennych wyzwań operacyjnych, negocjacji z dostawcami, problemów z magazynem. To wszystko traktuje jako oczywistość – skoro zapłacił, towar ma dotrzeć. Widzi tylko efekt i bardzo szybko wyrabia sobie na ten temat zdanie.


Warto też pamiętać, że Internet daje sprzedawcom pewną równoważącą szansę – z zewnątrz nie widać, kto jest po drugiej stronie. Mam klientkę,
z którą współpracuję od kilku lat. Zaczynaliśmy od 20 tysięcy złotych obrotu miesięcznie. Teraz w sezonie to ponad milion złotych. To jest jedna osoba, która dopiero w szczycie sezonu zatrudnia kogoś do pakowania.
Na zewnątrz widać tylko markę konkretnego sklepu – efekt konsekwentnych decyzji i pracy nad każdym elementem, który klient widzi.

Ścieżka klienta to jedno doświadczenie – nie seria etapów

Z perspektywy klienta to nie są etapy – to jest jedno, ciągłe doświadczenie. Każdy punkt kontaktu wysyła sygnał. Sumą tych sygnałów jest opinia
o sprzedawcy. Te punkty kontaktu to między innymi:

  • miniatura produktu w wynikach wyszukiwania
  • strona oferty – zdjęcia, opis, parametry
  • strona sklepu sprzedawcy na platformie
  • banery i grafiki użyte w ofercie
  • wiadomości i komunikacja z klientem – przed zakupem i po
  • opakowanie i zawartość paczki

Jeśli te elementy są przypadkowe, niespójne lub po prostu niewidoczne – klient nie zapamiętuje niczego. Jeśli są spójne, przemyślane i widoczne – zaczyna budować się skojarzenie. Mała, ale konsekwentna obecność jest silniejsza niż jednorazowe duże działanie.


Najlepszy scenariusz: klient dostał Twoją paczkę, pokazał znajomemu co kupił, tamten pyta: „skąd to masz?”. I Twój klient potrafi go odesłać do Ciebie – bo pamięta, skąd kupił. To jest cel. I jest osiągalny nawet dla małego sprzedawcy.

Pierwsze sekundy decydują bardziej, niż myślisz

Badania nad zachowaniami użytkowników w sieci konsekwentnie pokazują to samo: ocena następuje błyskawicznie – w ciągu ułamków sekundy od pierwszego kontaktu ze stroną lub ofertą. Klient nie czyta – klient skanuje. Nie analizuje – ocenia.

Scrollujemy treści błyskawicznie, przez listing przelatujemy wzrokiem. Zatrzymujemy się tylko tam, gdzie coś przyciąga uwagę. W efekcie pierwsze wrażenie z oferty lub sklepu odpowiada na dwa pytania:
„Czy ten sprzedawca wygląda profesjonalnie?” i „Czy jest tu coś, co mogę zapamiętać?”. Jeśli odpowiedź na oba brzmi „nie wiem” albo „nie” – klient klika dalej.


Warto przeprowadzić prosty test: wejdź na swoje Allegro, znajdź swoją ofertę i odpowiedz szczerze – czy kupiłbyś od siebie? Czy ta oferta wygląda profesjonalnie? Czy jest tam coś, co Cię wyróżnia? To dobry punkt startowy do oceny tego, co klient widzi naprawdę.

Twoja oferta komunikuje więcej, niż chcesz powiedzieć

Wielu sprzedawców traktuje ofertę wyłącznie jako nośnik informacji
o produkcie. Tymczasem oferta jest też, a może przede wszystkim, komunikatem o sprzedawcy. Jakość zdjęć świadczy o dbałości o detal
i szacunku dla czasu kupującego. Sposób pisania opisu ujawnia, czy firma traktuje kupującego poważnie. Struktura oferty sygnalizuje, czy za sprzedażą stoi myśląca organizacja, czy przypadkowy wystawca.

Sklep sprzedawcy: przestrzeń, którą większość marnuje

Jednym z najbardziej niedocenianych narzędzi budowania rozpoznawalności na Allegro jest strona sklepu sprzedawcy. A dostęp do niej jest już w najtańszym abonamencie, warto z tego skorzystać.

Wyraźne logo, spójny baner, logicznie pogrupowane karuzele produktowe, czytelna nawigacja – to sygnały zaufania, które działają na poziomie podprogowym i skłaniają do zakupu, zanim klient świadomie oceni ofertę.

Spójność buduje zaufanie – chaos je niszczy

Najczęstszy błąd, który obserwuję u sprzedawców, nie polega na tym,
że mają złe elementy. Polega na tym, że mają dobre elementy, które nie grają razem. Staranne zdjęcia produktów połączone z amatorskimi opisami. Dopracowane banery nad ofertami, ale wiadomości do klientów pisane językiem automatycznych szablonów. Atrakcyjna oferta, ale paczka spakowana pośpiesznie w przypadkowe opakowanie.

A przecież szczegóły robią różnicę. Dziś na Allegro królują autorespondery, które potwierdzają odbiór wiadomości i każą czekać. Sprzedawca, który odpowiada błyskawicznie i merytorycznie, zaskakuje.
A zaskoczenie – pozytywne – zostaje w pamięci.

Plan działania: zacznij od całości, nie od detali

Kiedy rozmawiamy z firmami o budowaniu rozpoznawalności na marketplace, najczęstszy odruch jest taki: „poprawmy miniaturkę”, „odświeżmy opis”, „dodajmy baner”. To działanie od szczegółu do ogółu
– i w tym przypadku rzadko przynosi dobre efekty.

Skuteczne podejście jest odwrotne. Najpierw pytanie strategiczne: jak chcemy być postrzegani? Co ma zostać w głowie klienta po kontakcie
z naszą marką? Jeżeli nie poświęcisz godziny, dwóch godzin – a czasem kilku weekendów – na zastanowienie się czym jest Twoja marka i co chcesz przekazywać klientom, to późniejsze działania będą tylko łataniem dziur.

Od czego więc zacząć? Oto sekwencja, która sprawdza się w praktyce:

  • Zdefiniuj siebie: kim jesteś jako sprzedawca i czym różnisz się od innych w swojej kategorii. Twój wyróżnik może być na wyciągnięcie ręki – tylko trzeba się nad nim chwilę zastanowić.
  • Przejrzyj ścieżkę klienta całościowo: listing → oferta → sklep → komunikacja → paczka. Oceń każdy punkt z perspektywy klienta, który widzi to po raz pierwszy.
  • Zidentyfikuj niespójności: które elementy nie grają ze sobą? Gdzie klient dostaje sprzeczne sygnały?
  • Ustal priorytety: zamiast poprawiać wszystko naraz, zacznij od elementów o największej ekspozycji – tytuł oferty, miniatura i strona oferty.

Buduj konsekwentnie: rozpoznawalność to efekt powtarzalności, nie jednorazowej kampanii.

Podsumowanie

Zbudowanie rozpoznawalnej marki na marketplace to nie jednorazowe działanie, tylko proces, który zaczyna się od jednej decyzji: postanowienia, że przestaniesz być anonimowy. Więcej pomysłów znajdziesz w moim podcaście.

Tomasz Świętoniowski
O autorze

Tomasz Świętoniowski

Właściciel agencji Allegro Ads Partner. Prowadzi kampanie Allegro Ads, audyty kont, szkolenia i konsultacje. Autor podcastu „Marketing Behawioralny na Allegro”.

Umów
spotkanie

Zarezerwuj czas na bezpłatną, 20-minutową rozmowę online, aby sprawdzić, w jaki sposób mogę pomóc w rozwoju Twojej firmy.

Umów spotkanie
Podcast
Marketing behawioralny na Allegro
Posłuchaj podcastu!
obraz przedstawiający emocje w postaci emotikon
Poprzedni wpis Emotki w opisach ofert na Allegro – jak je wykorzystać i dlaczego warto?
Następny wpis To najnowszy wpis. Nowe poradniki pojawiają się co kilka tygodni.